Czas pracy kierowców. Reguła jednej minuty w tachografach cyfrowych

17 grudnia 2019

Niewłaściwe stosowanie tak zwanej zasady 1 minuty może nas sporo kosztować. Niestety, rozporządzenia, które weszło w życie jeszcze 2011 roku, wciąż rodzi wiele problemów. Także wśród doświadczonych kierowców.

Zasada 1 minuty to rozwiązanie, które jest stosowane w tachografach od 1 października 2011 roku. Zgodnie z zasadą, każda ostatnia minuta jazdy naliczana jest przez tachograf dopiero od 30 sekundy. Jeśli zatem w ostatniej minucie kierowca będzie jechać nie więcej niż 29 sekund, minuta ta zostanie zaliczona do odpoczynku lub innej pracy. 

Reguła ta wynika z wymagań technicznych tachografów, odpowiadających Rozporządzeniu Komisji UE nr 1266/2009:

– 041. W danej minucie zegarowej, jeżeli prowadzenie jest zarejestrowane jako czynność w minucie bezpośrednio ją poprzedzającej i następującej bezpośrednio po niej, to cała ta minuta liczy się jako prowadzenie.

– 042. W danej minucie zegarowej, nietraktowanej jako prowadzenie zgodnie z poprzednim wymaganiem 041, cała taka minuta liczy się jako jedna czynność, która trwała najdłużej w ciągu tej jednej minuty (lub była późniejsza w przypadku czynności o jednakowym czasie trwania).

Jest to rozwiązanie stosunkowo wygodne dla małych firm transportowych, realizujących transport na krótkich trasach, dla tych, którzy poruszają się w korkach lub do pracy na niewielkim obszarze, na przykład terenie zakładów, gdzie aktualnie mamy załadunek lub rozładunek. Głównie z tego względu, że przy częstych postojach reguła 1 minuty może skrócić zarejestrowany czas jazdy. W różnych przypadkach pracodawca może dzięki tej zasadzie zaoszczędzić nawet do 50 minut jazdy.

Na czym dokładnie polega tzw. zasada 1 minuty? Urządzenia rejestrujące zapisują w pamięci tachografów i kart kierowców tylko te czynności, które trwają najdłużej. Zatem jeśli w ciągu jednej minuty jazda trwała przez 31 sekund, a odpoczynek odpowiednio 29 sekund, tachograf uwzględni to jako jazdę, ponieważ ta czynność trwała dłużej. 

“Zasada 1 minuty” w czasie odpoczynku kierowcy

Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku wykorzystywania tej reguły w trakcie odbywania obowiązkowej pauzy. W tym czasie kierowca zawodowy nie może przejechać samochodem nawet 1 sekundy, ponieważ właśnie odbywa przerwę od pracy.

Należy pamiętać o tym, że wszystkie przejazdy wykonane w czasie pauzy zostaną w tachografie odnotowane poprzez zapis aktywności dyspozycji w drugim slocie urządzenia wraz z prędkością wykonaną przy podjeździe, niezależnie od tego, czy wydruk z karty to wykazuje, czy nie. Oznacza to, że kierowca może otrzymać za to mandat, ponieważ podczas kontroli funkcjonariusz może skontrolować tachograf. Każdy zapis o ruchu ciężarówki w czasie pauzy zostanie potraktowany jak próba oszustwa. 

Zasada 1 minuty nie ma nawet zastosowania w tym przypadku, jeśli z braku miejsc postojowych na parkingu kierowca najpierw stanie na poboczu, a później, kiedy miejsce się zwolni, przejedzie kawałek na parking. 

Kary za manipulację przy wykorzystaniu reguły 1 minuty

Dziś kary za za manipulowanie zapisami tachografu wynoszą maksymalnie 10 tys. zł. Ponadto inspekcja może naliczyć dodatkowe opłaty za obsługę serwisu tachografów, a w przypadku braku ich uregulowania – zatrzymać pojazd na parkingu depozytowym. Za czynności związane z badaniami i doprowadzeniem instalacji tachografu do stanu zgodnego z prawem można otrzymać kolejne 15 tys. zł grzywny.

Czy w tym przypadku – na przykład podczas zmiany miejsc postojowych z pobocza drogi na strzeżony parking dla ciężarówek – można zastosować art. 12 WE 561/2006? Niestety, nie, ponieważ inspektor po prostu wskaże na zaniedbanie kierowcy w wyborze miejsca postojowego. 

O tym, jak, gdzie oraz jak opisać zastosowanie artykułu 12 Rozporządzenia 561/2006 WE opisujemy szczegółowo w tekście >>> Czas pracy kierowców. Tolerancja czasowa 15 minut i kara za przekroczenie nawet 1 minuty.

Przykładem nierozważnego korzystania z reguły jednej minuty jest przypadek kierowcy w Belgii. Tamtejsza służba drogowa ILTD zatrzymała truckera, który korzystał z tej reguły aż siedem razy. Kierowca oczekiwał na rozładunek i postanowił odbyć obowiązkowy odpoczynek, dlatego podjeżdżał do przodu przez okres poniżej 29 sekund. Tachograf nie przerwał przy tym naliczania odpoczynku, więc wydawałoby się, że manipulacja nie zostanie wykryta.

Podobne zachowanie jest poważnym błędem, ponieważ inspekcja drogowa jest w stanie ujawnić podobne oszustwo w ciągu kilku minut. Pechowy kierowca został ukarany mandatem w postaci 1,5 tys. euro, firma przewozowa natomiast – 4,4 tys. euro.

  • Giełda Transportowa Trans.eu
  • Ubezpieczenia Transportowe
  • Fundacja PolskieDzieci.org - Zdrowe i Racjonalne Odżywianie
  • Fundacja TruckersLife - Dbamy o zdrowie kierowców i bezpieczeństwo na drogach
  • Zyskaj Płynność Finansową - Karty Paliwowe, Finansowanie Leasingu, Zwrot VAT