Dowód na to, że manipulacje przy tachografie to najgorsze, co może zrobić kierowca

29 kwietnia 2019

O konsekwencjach manipulowania przy tachografie wie każdy kierowca ciężarówki i jego przełożony. Tymczasem liczba takich przypadków w dalszym ciągu pozostaje wysoka. Rodzi się zatem pytanie – dlaczego? Czy dlatego, że to się opłaca? Ten tekst dowodzi wręcz czegoś przeciwnego.

Znalezione obrazy dla zapytania tachograf

Jednym z ostatnich trendów oszustw, związanych z tachografami, są wyłączniki, sterowane np. oprogramowaniem nagranym na pendrive. Kierowcy dzięki temu mogą w każdej chwili rozpocząć zapisywanie jazdy jako przerwę, a także zmieniać dane, dotyczące prędkości czy przebytej trasy.

wyłącznik usb

Fot. WITD Poznań

Innym znanym, a równie sprytnym sposobem jest instalacja, którą można sterować dzięki kombinacji pedału hamulca i gazu. Powoduje to fałszowanie zapisów prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.

Fot. WITD Poznań

Podobne sposoby w środowisku nieuczciwych przewoźników i ich kierowców do niedawna były uznawane za niewykrywalne. Na szczęście, inspektorzy zaczęli zwracać baczniejszą uwagę na obecność przenośnych urządzeń pamięci i podobnych systemów w kabinach. W razie najmniejszych podejrzeń, funkcjonariusze rozpoczynają wnikliwą kontrolę.

Polska – kary za manipulowanie przy tachografie

Obecnie za manipulowanie zapisami tachografu grozi grzywna do 10 tys. zł. Pozornie jest to niewiele. Ale tylko pozornie.

Inspekcja może naliczyć dodatkowe opłaty za obsługę serwisu tachografów, a w przypadku braku ich uregulowania – zatrzymać pojazd na parkingu depozytowym. Za czynności związane z badaniami i doprowadzeniem instalacji tachografu do stanu zgodnego z prawem można otrzymać kolejne 15 tys. zł grzywny.

I to nie jest wszystko. Wykroczenia związane z manipulacją tachografu są uznawane za naruszenia ciężkie, co oznacza, że będą one miały wpływ na ocenę dobrej reputacji. W zależności od tego, ile podobnych naruszeń było wykrytych wcześniej i czy już były prowadzone postępowania w ocenie reputacji, delikwent może nawet stracić uprawnienia transportowe.

16 tys. złotych i więzienie

Natomiast w przypadku transportu międzynarodowego kary są jeszcze bardziej dotkliwe. W listopadzie ubiegłego roku czeska policja ukarała przewoźnika, który realizował transport drewna przez miasto Horní Benesov. Funkcjonariusze nie mieli litości i wystawili oszustowi mandat w wysokości 16 tys. zł (100 tys. koron czeskich). Do uiszczenia opłaty, ciągnik wraz z naczepą były zabezpieczone na parkingu dla ciężarówek. Kierowcy natomiast grozi kara 4 lat więzienia.

72 tys. zł i wszczęte postępowanie

Taką kwotę musi zapłacić litewski przewoźnik, który został przyłapany w Niemczech na manipulowaniu przy tachografie i układzie SCR. Incydent miał miejsce w marcu 2019 r. w Brandenburgii, w mieście Fehrbellin. Funkcjonariusze policji wykryli w ciężarówce dwa wykroczenia: zaawansowany system, który umożliwiał manipulowanie przy tachografie i zmieniony układ SCR (kontrolka pokazywała zafałszowane zużycie odczynnika AdBlue). Zarówno przeciwko kierowcy, jak i przewoźnikowi zostały wszczęte postępowania karne. Ponadto przewoźnik musiał wpłacić depozyt w wysokości 72 tys. zł (18 tys. euro).

90 tys. zł i koszt demontażu urządzenia

Litości dla oszustów nie mają również Niemcy. Przekonał się o tym pewien przewoźnik z Rumunii, którego kierowca w połowie ubiegłego roku został przyłapany na autostradzie A2 pod Bielefeld. Za manipulowaniu zapisami tachografu przy użyciu zaawansowanej technologii otrzymał ponad 90 tys. zł kary (21 tys. euro) i dodatkowo musiał ponieść koszt demontażu urządzenia.

Fot. Trans.Info

155 tys. złotych i zakaz przekraczania granicy

Jeszcze mniejszą pobłażliwością wykazała się duńska policja, która na początku 2018 r. ukarała polskiego przewoźnika i jego kierowcę grzywną w wysokości 155 tys. zł (275 tys. koron duńskich). Ponadto ciągnik oszustów został skonfiskowany i unieruchomiony do momentu uiszczenia opłaty na parkingu dla ciężarówek (w praktyce to oznacza również konsekwencje, związane z opóźnieniami w dostawach i niezarabiającym pojazdem), a względem kierowcy i przewoźnika rozpoczęto postępowanie. Za podobne wykroczenia grozi im również kara zakazu wykonywania zleceń na terenie Danii.

307 tys. złotych, konfiskata pojazdu i zakaz wjazdu do kraju

W grudniu 2018 r. horrendalny mandat za manipulowanie zapisami tachografu otrzymał słoweński kierowca ciężarówki pod duńskim miastem Karlsrunde. Dany przypadek jest nietypowy, ponieważ ze względu na pomysłowy system do manipulacji duńska policja postanowiła szkolić na nim swoich funkcjonariuszy. Kierowca ciężarówki i przewoźnik otrzymali łącznie 307 tys. zł kary (535 tys. koron duńskich), zakaz wjazdu na teren Królestwa Danii, a ich pojazd został skonfiskowany do momentu uiszczenia mandatu.

Śmierć

1 września 2016 r. bułgarski kierowca, który z powodu zmęczenia, spowodowanego zbyt długą pracą bez odpoczynku, zasnął za kierownicą i siłą całego rozpędu uderzył ciężarówką w kolumnę nastolatków na rowerach. Incydent miał miejsce na Ukrainie, nieopodal miasta Browary, 25 kilometrów od Kijowa. Efekt nieuczciwej pracy był druzgocący – jeden nastolatek poniósł śmierć na miejscu, a ośmiu trafiło do szpitala, z czego trójka – wraz z trenerem – w stanie bardzo ciężkim. Najstarsza ofiara miała 14 lat.

Kierowco, pamiętaj, że masz wybór: utrata posady u nieuczciwego pracodawcy, horrendalny mandat do zapłacenia czy życie niewinnych ludzi.