Zarobki kierowców ciężarówek w 2021 roku. Liczba zadowolonych z zawodu truckerów wzrosła

9 lipca 2021

Średnie wynagrodzenie kierowców zawodowych wzrosło w ubiegłym roku o 1,5 proc., wynika z najnowszych badań Polskiego Instytutu Transportu Drogowego (PITD). W 2020 roku kierowcy samochodów ciężarowych zarabiali średnio 6211 zł. Oficjalne dane wskazują, że dynamika wzrostu zarobków kierowców ciężarówek jest wyższa od przeciętnej. Nic zatem dziwnego, że liczba zadowolonych ze swojego zawodu kierowców wzrosła.

raport wynagrodzeń

PobierzRaport o zarobkach kierowców zawodowych

Według danych GUS, przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło w 2020 r. 3732 zł netto, czyli więcej o ponad 5 proc. r/r. W porównaniu do średniej krajowej, zarobki kierowców ciężarówek wyglądają na tle ogólnokrajowych wynagrodzeń bardzo atrakcyjnie. MInusem jest jednak fakt, że przychód truckerów nadal opiera się na trzech różnych składowych, a nie na jednolitym, oskładkowanym wynagrodzeniu:

  1. Dieta i ryczałt (64% ankietowanych),
  2. premia i inne dodatki podobnego typu (20,5%),
  3. inne składniki wynagrodzenia (15,5%).

Kto z kierowców zarabia najwięcej?

Największe wynagrodzenia pobierają w Polsce kierowcy wykonujący międzynarodowy transport poza obszar Unii Europejskiej, do państw trzecich. Niewiele mniej (średnio o 250 złotych) wynoszą zarobki kierowców wykonujących zlecenia przewozowe na terenie Wspólnoty.

Co ciekawe, najwięcej zarabiają kierowcy w wieku 31-40 lat, czyli osoby średnio z 10-letnim doświadczeniem. Najbardziej opłacalne są systemy najdłuższe (4/1 i 3/1). W tym przypadku przychód kierowców może być wyższy nawet o 1 tys. złotych.

Tymczasem przedziały wynagrodzeń wyglądają następująco: do 2 tys. złotych zarabia 4 proc. uczestniczących w badaniach kierowców, do 4 tys. – 4,3 proc., do 5 tys. – 13,7 proc. W przedziale od 5 do 7 tys. złotych zarabia największa grupa – niespełna 49 proc. respondentów. Ponad 7 tys. złotych otrzymuje prawie 25 proc. kierowców.

Wpływ pandemii na zarobki kierowców

Pandemia COVID-19 miała duży wpływ na każdy obszar łańcucha dostaw, w tym również na rynek pracy kierowców zawodowych. Badania rynkowe wskazują, że w szczytowym okresie kryzysu nawet 90 proc. przewoźników doświadczyło spadku zleceń, co bez wątpienia przełożyło się również na pracę truckerów.

Blisko połowa firm przewozowych stwierdziła, że miała problem z dostępnością kierowców. Jak się okazało, kierowcy nie stawiali się do pracy z powodu obawy przed wyjazdem na terytorium państwa o szczególnym zagrożeniu epidemiologicznym. W innych przypadkach chodziło o obostrzenia w poszczególnych regionach.

Co ciekawe, w niektórych sytuacjach stało się to prawdopodobnie przyczyną wzrostu wynagrodzeń kierowców. 6,6 proc. respondentów potwierdziła, że podczas pierwszej fali pandemii wysokość ich wynagrodzeń wzrosła średnio o 980 zł. Niestety, w większości przypadków (31,2 proc.) zarobek kierowców spadł średnio o 1080 zł.

Czy kierowcy myślą o zmianie zawodu?

->  Chaos informacyjny w transporcie, czyli gdzie szukać sprawdzonych informacji dla kierowców w dobie pandemii

Z najnowszych danych wynika, że 4 na 10 kierowców zastanawia się nad zmianą zawodu. Bardzo często myśli o tym 14,4 proc. trucków (rok wcześniej liczba ta wynosiła niespełna 12 proc.). Często myśli o tym 22,9 proc. (wcześniej – 21,7%). Tymczasem o zmianie zawodu nie myśli wcale 21,1 proc. kierowców. W roku poprzednim było ich niewiele ponad 24 proc.

Wygląda na to, że nastroje wśród kierowców nieco się zepsuły. Zważywszy na okoliczności i pandemię, trudno się temu dziwić. Zagrożenie, sytuacja na drogach i przejściach granicznych, nowe obostrzenia i obowiązki, związane z stanem epidemiologicznym na pewno nie poprawiły komfortu pracy. 

Niemniej jednak w tym roku aż 85 proc. kierowców zawodowych potwierdziło, że lubi swoją pracę. Jest to o 6 proc. lepszy wynik, niż ten uzyskany w 2018 roku. Zatem branża transportowa w Polsce rozwija się w dobrym kierunku.